Dziś przedstawiam Wam historię Dominiki i Kamila. Pary, która od samego rana z niezwykłą uważnością dawkowała emocje tego dnia. Zanim padły pierwsze słowa przysięgi, zadbali o coś naprawdę wyjątkowego. Przygotowali przepiękne, pełne uczuć listy do swoich najbliższych. Odczytali je w kameralnej, ciepłej atmosferze, która szybko przerodziła się we wzruszenie. Dominika, tuż po rozdaniu listów, ruszyła po zapas chusteczek… i tak, były absolutnie niezbędne ;)
Ślub miał formę symboliczną i został poprowadzony przez przyjaciela pary, co nadało ceremonii niezwykle osobisty wymiar. Nie zabrakło pięknych, szczerych przysiąg, a także wyjątkowego momentu dla rodziców, którzy również mieli swoje wzruszające „5 minut”. Cała uroczystość była jednocześnie niebanalna, pełna emocji, ale też przeplatana dużą dawką humoru i lekkości. A wesele? Prawdziwa energia i świetna zabawa do samego końca.
Czy to przepis na ślub idealny? Być może.
Ich dzień był spójny i dopracowany w każdym detalu, z subtelnie przewijającym się motywem karcianym, dużą ilością natury, zieleni oraz niebanalnymi dekoracjami florystycznymi (@kwiatyiprzyjaciele)
Podczas kolacji głos przejęli przyjaciele, którzy w wyjątkowy sposób poprowadzili gości przez różne etapy życia i znajomości z naszą Parą Młodą. To była mieszanka historii, wspomnień i anegdot. Pełna ciepła, autentyczności i świetnego wyczucia. Przyznam szczerze, sama miałam problem, żeby opanować jednocześnie łzy i śmiech. Trzymałam się dzielnie… do momentu przemowy babci. Słysząc jej słowa i widząc ogromne wzruszenie Kamila popłynęłam, nie ma co ukrywać 😄 I powiem Wam jedno: właśnie dla takich momentów kocham tę pracę.
Pierwszy taniec był pięknym wstępem do tego, co wydarzyło się później, a potem parkiet przejęła energia, której nie da się podrobić. Ekipa @salto.events zadbała o atmosferę, która porwała wszystkich bez wyjątku. Było dynamicznie, radośnie i totalnie bez zahamowań. Dokładnie tak, jak powinno wyglądać dobre wesele.
W pewnym momencie uciekliśmy na krótką sesję i wtedy wydarzyła się magia. Zaczął padać deszcz, a jednocześnie na niebie pojawiła się tęcza. Czy może być bardziej romantycznie?
A po powrocie? Szaleństwo na parkiecie trwało dalej i nic nie wskazywało na to, żeby miało się szybko skończyć. 💫